O autorze
Dariusz Szulc: ekonomista, dziennikarz, kulturoznawca.

Właściciel agencji ARTVENTURE, która łączy dwa światy: sztuki i biznesu. Światy te podlegają odmiennym porządkom. Z zaciekawienia tym, co powstaje na ich styku, z miłości do sztuki i ciekawości relacji międzyludzkich powstała oferta, która łączy obydwa światy i porządki w nich rządzące. Na ich styku tworzy się wartość dodana: wyróżniająca się swoją narracją komunikacja medialna.

ARTVENTURE Specjalizuje się w komunikacji międzykulturowej oraz w zarządzaniu prestiżem i reputacją osób i marek. Realizuje projekty dla firm, w dużej mierze rodzin biznesowych, instytucji kultury i niezależnych artystów.

ARTVENTURE promuje także sztukę, wspiera środowiska twórcze i wprowadza do obrotu rynkowego polską sztukę współczesną.

Tak być musi!

Z wernisażu malarstwa Darka Pali w Galerii Apteka Sztuki
Z wernisażu malarstwa Darka Pali w Galerii Apteka Sztuki ARTVENTURE.PL
Po co nam sztuka? Czy ma być dekoracją, inwestycją, czy ma wprowadzać odbiorcę w z góry określony nastrój według projekcji artysty? Co powoduje w nas sztuka? Czy ma nas skłaniać do refleksji, czy bawić? Kolekcjoner sam wyznacza dla siebie strategię, według której dokonuje zakupów. Sztuka wymaga zaangażowania od kolekcjonera, aby po pierwsze uzyskać biegłość w ocenie wartości artystycznej dzieła sztuki współczesnej, a po drugie, aby konsekwentnie realizować przyjętą strategię inwestycyjną. Sztuka jest przygodą życia dla kolekcjonera. Wymagania intelektualne dla niego są znaczne.

Najprościej rzecz ujmując sztuka jest medium, które przenosi emocje. Artysta koduje je w swoim dziele, odbiorca je odkodowuje. Proces ten nie ma końca. Dobre dzieło można interpretować na wiele sposobów. Zależy to od nastroju w czasie, od doświadczenia życiowego i poziomu wiedzy, szerokości horyzontu.



W warszawskiej galerii Apteka Sztuki trwa właśnie wystawa malarstwa Darka Pali. Potrwa ona jeszcze do 5 września br. Zatytułowana jest „Stan wyskoki”. Terminologia jak z komunikatu hydrologicznego, ale bez obaw – ten stan nie przynosi zagrożenia. Ci, którzy zostali zaproszeni do łodzi wyobraźni, unosić się będą ponad szlamem, ponad tym wszystkim, co mogłoby zmącić umysły. Stan wysoki ma też drugie znaczenie – to niewątpliwie poziom malarstwa Darka Pali. Na marginesie mówiąc, również wysoce estetycznego.

Twórczość Darka Pali ostatniego okresu charakteryzuje się dużym spokojem. W jego malarstwie pojawia się wyciszenie i jednocześnie siła przekazu i pewność – artystyczna i osobista. Obrazy wprowadzają w stan, w którym wreszcie można być sobą, nic już nie trzeba udowadniać. Jednocześnie jest to stan, w którym pozostaje sam artysta. Cykl prac Darka z 2017 roku, zatytułowany „Struktura śladu” jest inspirowany naturą. Nadwiślański piasek, dno rzeki tuż przy brzegu mają swoją chwilową strukturę. Za chwilę zmieni je nurt rzeki. Jednak to przemijanie jest źródłem owej siły i spokoju artysty. Przychodzi czas, kiedy pogodzeni z rzeczywistością już wiemy, że tak musi być. Ostatnie zdanie ostatniego kwartetu Beethovena jest napisane na te dwa motywy: Muss es sein? (czy tak musi być?) Es muss sein! Es muss sein! (Tak być musi!). Wszystko przemija, gasną nawet gorące namiętności, wtedy nie goń ich! Niech odejdą, pozwól sprawom, by się działy, zawierz opatrzności. Wszystko czemuś ma służyć. Początkowo nie rozumiemy tego, ale z czasem nabieramy pewności, że tak musiało być. Poczuj słodką lekkość bytu.



Obrazy Pali zdominowane głęboką zielenią, kontrastują ze skromną bielą. Innych kolorów na większości prac nie ma. Ale jest to tylko pozorne. W strukturze śladu artystycznego pojawia się niekiedy czerwień, żółcień – niewielka plamka, która staje się tak intrygująca, że wzrok zatrzymany na niej, powoduje, że umysł zaczyna przetwarzać tę początkowo niezauważoną plamę i wyolbrzymiać do rozmiarów wielkiego płótna. Czy tak jest? Kontemplując obraz, każdy sam sobie odpowie. Ta czerwień rośnie jednak, wypełnia przestrzeń widzianą. To przedziwne, melancholijne oczarowanie trwa dłużej niż bym chciał, potem znów zieleń gasi te emocje. Ponieważ mówi o czymś, co już nie powróci, zły czas zmienia się w głuche słowa, obraz się uspokaja. Jak u Milana Kundery w „Nieznośnej lekkości bytu” – teorie, dyskusje, zależności stają się lżejsze od puchu, nie budzą już lęku.

Dlatego warto wciąż zbliżać się do sztuki, być coraz bliżej, aż osiągnie się poziom konesera. Potem przychodzi czas na strategię inwestycyjną, przyjemność zakupów i obcowanie ze sztuką w domu na co dzień.

Zobacz prace artysty także na stronie ARTVENTURE http://artventure.pl/portfolio/

Facebook



Trwa ładowanie komentarzy...